O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.
Zwycięstwo w meczu na szczycie

Zwycięstwo w meczu na szczycie

Drugi z rzędu mecz na własnym boisku rozegrali w niedzielne popołudnie piłkarze Tomasovii. Tym razem na tomaszowskich kibiców czekały spore emocje sportowe, bowiem na stadion przy al. Sportowej zawitał beniaminek i zarazem wicelider rozgrywek Świdniczanka Świdnik Mały. Oba zespoły są w gronie drużyn, które są typowane jako jeden z głównych faworytów do wygrania całych rozgrywek i tym samym do awansu na szczebel III ligowy. Przed dzisiejszym bezpośrednim pojedynkiem tomaszowianie na swoim koncie mieli komplet zwycięstw, natomiast goście poznali już smak porażki, ulegając w Żmudzi miejscowej Victorii 4:3. 

Zanim rozpoczęło się dzisiejsze spotkanie wszyscy będący na stadionie uczcili chwilą ciszy pamięć zmarłego 26 sierpnia trenera piłki siatkowej naszego klubu Jerzego Senejko. Od pierwszego gwizdka arbitra było wyraźnie widać, że obie drużyny miały do siebie duży szacunek i dominowała głównie twarda męska walka w środkowej strefie boiska, a sytuacji bramkowych było, jak na lekarstwo. Wszystko zmieniło się od 67 min, kiedy to drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę  otrzymał piłkarz gości Kamil Warecki. Od tego momentu Tomasovia zdecydowanie przycisnęła i stworzyła sobie kilka znakomitych okazji do zdobycia gola, ale bramka gości była jak zaczarowana i futbolówka do niej nie chciała wpaść. Podopieczni trenera Pawła Babiarza słyną jednak z tego, że co by się nie działo zawsze grają i walczą do końca, i to się opłaciło. W drugiej minucie doliczonego czasu, a więc w 92 tomaszowianie przeprowadzili akcję, po której Karol Karólak oddał uderzenie na bramkę Świdniczanki golkiper przyjezdnych zdołał wprawdzie wybronić uderzenie naszego pomocnika, jednak piłka po jego interwencji trafiła na głowę Jakuba Szuty, który nie miał problemów ze skierowaniem jej do pustej bramki. 

 

Po dzisiejszym meczu piłkarze Tomasovii zajmują  z kompletem punktów pozycję lidera swojej grupy. Najbliższy mecz rozegrają w niedzielę 6 września w Różańcu, gdzie o godz. 16:00 zmierzą się z miejscowym Gromem. 

 

Tomasovia - Świdniczanka Świdnik Mały 1:0 ( 0:0 )

bramki: J.Szuta 90+2

 

Tomasovia: Bartoszyk - Pleskacz, Chmura, Zozulia, Baran (60' Żurawski) - Smoła, Dorosz (80' Karólak), Skiba, Słotwiński, D. Szuta (90+ Rojek) - J.Szuta  (90+ Sałamacha)

 

Żółte kartki: Skiba, J.Szuta, D. Szuta - Warecki, 

 

Czerwona kartka: Kamil Warecki 67' (za drugą żółtą)

 

Sędzia: Adrian Pukas (Chełm)

 

Widzów: 500

 

źródło: http://tomasovia.naszosir.pl/